Cytat:EDIT: pomysł odpada, zapomniałem że Nick nie umie przejść do Q2
Już nie przesadzaj
A ja powiem tak, po końcówce zeszłego sezonu jestem w stanie liczyć na wszystko. Pamiętam ile osób mi wmawiało, że Kimi niema żadnych szans. Teraz zbierzmy kilka informacji i oceńmy szanse
BMW.
Z dużym prawdopodobieństwem zakładamy, że RK będzie tak samo zmotywowany i skoncentrowany jak dotąd. Massa dostał drugą szanse i brakuje mu 5 punktów. Następny wyścig może pojechać dosyć dobrze by rozstrzygnięcie tego zostawić do ostatniego GP. Hamilton pokazuje, że swoją chorą ambicją i presją traci znowu grunt pod nogami. Alonso chce pomóc Massie i mówi o tym w prost. Piquet chce zostać na następny sezon, też może namieszać w stawce, myśle że Fernando ma na niego dosyć spory wpływ. Nick może być też pewnym trybikiem w całej stawce razem z Kimim. Nie zapominajmy o deszczu który moim zdaniem może się pojawić w Chinach. Jest na to większa szansa niż 20%.No i teraz ostatnie Gp Brazyli gdzie tak naprawdę np. Massa będzie najbliżej szansy zdobycia WCD. Hamilton może zaszkodzić sobie oraz także jemu, Co może wykorzystać Kubica.
Zresztą dla mnie Robert za ten sezon dostaje największego plusa. Jest egzekutorem, jeżeli popełnisz bład to wiesz, że polak wskakuje na twoje miejsce chyba, że siły wyższe sprawią inaczej. Aż strach pomyśleć co on mógłby zrobić za miast dupnego
BMW miałby najlepszy w stawce Bolid ( obstawiam Mclarena). Prawdopodobnie RD cieszył by się z tytułu. Ale lepiej dla Roberta, że ma ambicje i chce dołożyć ciegiełki do budowy mistrzowskiego blodiu, oby tylko
BMW tego nie spaprało. Dziś znalazłem na dysku wywiad z Hakkinenem i
motyw ze śmiechem czy przejdzie do Ferki. No i teraz chyba wiem kto w stawce ma już to coś by stać się nowym mistrzem.